sobota, 2 października 2010

Broken speech

Przed wyjazdem do Warszawy kilka dni spędziłam w województwie Warmińsko-Mazurskim. Mój facet wkręca mnie, że Borys Szyc jest z Bartoszyc dlatego z miłą chęcią wybrałam się do tego uroczego, małego miasteczka z którego jest bliżej do Kaliningradu niż do Olsztyna. Ot, taka mała anegdotka;) Dni spędzaliśmy niezwykle leniwe. Przeplatały się one spacerami wzdłuż rzeki Łyny a pysznym jedzonkiem przygotowanym przez mamę Karola. Tam też korzystałam z jesiennych promieni słońca, które najpiękniej wyglądało jak zachodziło.Stamtąd pochodzą poniższe zdjęcia. Enjoy!
Całkiem niedawno sprawiłam sobie na dekolcie microdermala, który bez wątpienia jest moim ulubionym:) Samo przekłucie było dość hardkorowe. Przecinanie skóry skalpelem na żywca, bez jakiegokolwiek znieczulenia było dość mocnym przeżyciem. Jednak moje poczucie chęci jego posiadania było na tyle silne, że ból w końcu nie okazał się tak straszny:)












jacket- Mohito
tights- primark
military boots- all saints
hat- h&m

fot. Karol

16 komentarzy:

  1. Płaszczyk przedstawia się cudownie. A z tym kapeluszem to jak nic Bonny. Tylko Clyde'a brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. te dwa zdjęcia łączone są po prostu genialne! piękne, że ahh!=)

    OdpowiedzUsuń
  3. do mnie też dotarły już buty, jestem strasznie zadowolona! :*
    pewnie zrobiłabym microdermale po dwóch stronach, ale mam zajoba na punkcie symetrii w piercingu. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci szczerze,że włosy Ci się tak pięknie układają.

    OdpowiedzUsuń
  5. swietne zdjęcia - zazdroszcze ze tak ładnie Ci w kapeluszu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podwójne zdjęcie świetne <3 i rajstopy i buty super!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne zdjecia :) nieżle wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  8. zdjęcia, a szczególnie ten dyptyk, mnie urzekły:)
    piękna z Ciebie dziewczyna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć! Właśnie rozpoczęłam blogowanie na blogspocie i również wrzucam własne stylizacje :)
    W związku z tym zapraszam Cię serdecznie do siebie :)
    Pozdrawiam ciepło
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. ten płaszcz jest z mohito? bez żadnych przeróbek, zmian, przeszyć i nicowania? szacun za odważną formę. muszę to sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  11. jak gdyby nigdy nic: tak, płaszcz jest z mohito! nic w nim nie poprawiałam, tak wyglądał oryginalnie. Kupiłam go pod koniec sierpnia.Urzekł mnie bardzo fajnym fasonem:)

    Dzięki Wam za komentarze:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kapelusz i mega mega buty !

    OdpowiedzUsuń
  13. Te rajtuzy butami wyglądają przecudnie! ;)

    OdpowiedzUsuń