sobota, 17 lipca 2010

Behind the curtains

Upały nie rozpieszczają mojego umysłu. Od niemalże dwóch tygodni czuję jego ciężar i jak na razie nic nie wskazuje na zmianę tego stanu. Błogie lenistwo. "Błogie"- napisałam tak, bo ładnie brzmi a tak na prawdę z moim rodzajem lenistwa nie ma nic wspólnego. Za niecały tydzień wyrywam się z Polski na 2 tygodnie niczym ptak z klatki. Londyńskie powietrze dobrze na mnie wpłynie! Tymczasem w roli głównej dzisiejszego posta moja okazyjna perełka. Szczerze mówiąc nie przepadam za sukienkami, spódniczkami i wysokimi obcasami. Ta sukienka zrobiła na mnie jednak niesamowite wrażenie. Uwielbiam jej drapowania i eteryczny, ulotny klimat. Z każdym powiewem wiatru delikatnie zmienia swoje ułożenie...tak, jakby chciała za nim nadążyć.














dress- all saints
sandals- stradivarius

fot. Karol

Od dziś będę wstawiać przycisk HYPE z LOOKBOOK'A do każdej zamieszczonej stylizacji, także jeśli outfit będzie się podobał to proszę o kliknięcie na box z cyfrą/liczbami :) thx!


15 komentarzy:

  1. przepieknie wyglądasz!
    sukienka stworzona dla Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyglądasz, a sukienka oryginalna

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam all saints!!! hype. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka faktycznie bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś prześliczna. A i sukienka jest rewelacyjna. Nic nie wspomnę o zdjęciach…

    OdpowiedzUsuń
  6. how great, your blog is awesome!
    you've got a wonderful collection of inspiration
    keep it up, and thanks for sharing

    -cma
    COSMICaroline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. wooow bosko!


    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. ta sukienka mnie oczarowała! świetna stylizacja i zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny minimalizm. Uwielbiam Twoją fryzurę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w sukience i zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale zdjęcia :D :D jestem pod wrażeniem całego bloga i Twojej fryzury ;)
    pozdrawiam
    DaisyLine
    DaisyLine from http://daisyline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń